YouTube dopuszcza reklamy przy drastycznych scenach z gier po siódmej sekundzie, a spora część tekstów o GTA 6 odwróciła tę zmianę

Lucia strzela z karabinu do tekturowych tarcz na strzelnicy, na interfejsie znacznik HIT i licznik 7/12 celów, kadr z rozszerzonego pokazu GTA 6.
© Rockstar Games — źródło

W dzienniku zmian zasad reklamowych Google'a są dwa wpisy z datą wrzesień 2026, które dotyczą każdego, kto planuje wrzucać materiały z Grand Theft Auto VI. Pierwszy doprecyzowuje zasady dotyczące treści brutalnych: drastyczne sceny z gier pokazane między ósmą a piętnastą sekundą zarabiają teraz na reklamach. Drugi, na tej samej stronie: treści z gier i fabularne z użyciem, sprzedażą i promocją narkotyków rekreacyjnych stają się monetyzowalne. YouTube w żadnej z tych linijek nie wymienia żadnej gry. Powiązanie z GTA 6 zrobiła prasa i zrobiła je kalendarzem: gra wychodzi 19 listopada, a platforma przez kolejne miesiące będzie żyła z nagrań rozgrywki.

Większość relacji opisała to jako trzystopniową drabinę: przez pierwsze siedem sekund nic, od ósmej do piętnastej reklamy ograniczone, dalej pełna kwalifikacja. Ta drabina opisuje starą zasadę, nie nową. W obowiązującym tekście wytycznych przedziału od ósmej do piętnastej sekundy dla gier już nie ma: linijka "niezmontowana przemoc z rozgrywki występująca po pierwszych 7 sekundach" stoi wśród treści, które zarabiają na reklamach, a jedynym punktem o grach, który został w kategorii ograniczonej, jest drastyczna przemoc w miniaturze. Wrześniowy wpis brzmi tak właśnie dlatego, że zniesiony został dokładnie ten przedział. Tekst UNILAD z 9 września, w którym trzy strefy rozpisano najdokładniej, powołuje się na agregator, a nie na YouTube.

Nie ruszyło się to, co kosztuje pieniądze. Drastyczna przemoc z gry w miniaturze albo w pierwszych siedmiu sekundach nadal nie zarabia nic, tak samo jak rozgrywka "zrobiona po to, by wywołać szok", czyli składanki masakr na przechodniach. Przemoc seksualna, drastyczne tortury, przemoc motywowana nienawiścią oraz przemoc wobec nieletnich i wobec realnych osób wskazanych z nazwiska zostają poza reklamą na każdej sekundzie. Dla twórcy materiałów o GTA 6 praktyczny wniosek jest wąski i przydatny: problemem nie jest krew w kadrze, tylko pierwsze siedem sekund i miniatura.

Źródła (5)